czwartek, 29 maja 2014

                                ROZDZIAŁ  I

Trudno jest żyć w świecie śmiertelników, kiedy jest się półbogiem... idąc ulicą zawsze oglądam się za siebie czy ktoś, a raczej coś mnie nie śledzi, nie chce mnie zabić lub wchłonąć mojej duszy... osobiście przyznam, że nie byłoby to zbyt przyjemne uczucie. Dla takich osób jak ja, zwykłe miasto takie jak Nowy Jork czy Bronx nie jest najbezpieczniejszym miejscem. Jestem półbogiem, tak jakby mieszaniną boga i zwykłego śmiertelnika, więc jedynym bezpiecznym dla mnie miejscem jest obóz herosów, do którego wczoraj trafiłam. Prowadziłam normalne życie, aż tu nagle... albo to za chwilę Wam opowiem. Wiem tylko, że moim ojcem jest śmiertelnik Tom, a matką jeszcze nie wiadomo. Trafił do obozu jak już wspomniałam wczoraj i nie mam jeszcze przydziału, jak na razie wylądowałam w domku Hermesa. Jest tu pełno jego dzieci oraz dzieci innych bogów które nie wiedzą kim są ich boscy rodzice. Zanim zacznę opowiadać, jak tu jest wspaniale, zacznę od początku, jak tu trafiłam i jak po drodze do obozu zginęłabym tak z kilkanaście razy...
A no i jeszcze jedno... mam na imię Piper

Wczoraj - 28.05.2014rok
Wracałam jak co dzień ze szkoły ( prywatnej do której na prawdę nie cierpię chodzić ).
Wszystko było okej, do póki nie wróciłam do domu. Na początku muszę przyznać, że nie dogaduję się z tatą i macochą... nie dogaduję z macochą to chyba jednak za łagodne określenie. Ona jakby mogła zrzuciłaby mnie z wieżowca, żeby mieć pewność, że nie przeżyję, a ja jakby mogła, obcięłabym te jej sztuczne włosy i rzęsy, które są dla niej dosłownie ,,wszystkim.. bo tak na marginesie, bogowie nie obdarzyli ją inteligencją ( urodą zresztą też nie ). A wracając... wróciłam do domu i jak zwykle pretensje i takie tam. Ale to normalne... jednak jak za oknem w moim pokoju pojawiły się 3 ERYNIE... mitologiczne bogini sprawiedliwości to TROSZECZKĘ się wystraszyłam.
Akurat w tedy do pokoju wszedł mój tato i powiedział coś w stylu już czas, złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąć do wyjścia. Dał mi jeszcze jakiś plecak i wypchał za drzwi. Tak po prostu.. żadnego słowa wyjaśnienia, ani pożegnania. Na podwórku stał... Pegaz. Tak... pegaz... a na nim siedział jakiś chłopak z blond włosami, niebieskimi oczami, ubrany w strój wojenny.
- Szybko, pospiesz się! Nie mamy czasu /miał fajny głos
- Ale o co tu chodzi?
- Wskakuj, opowiem Ci po drodze - odpowiedział w pośpiechu, a ja złapałam go za rękę i wsiadłam na Pegaza, który szybko uniósł się do góry i odleciał.
z góry zobaczyłam tylko mojego tatę, który stał w oknie i patrzył jak odlatujemy
Po około 15 minutach chłopak się odezwał:
- Pewnie chcesz wiedzieć, co się dzieje?
- Byłoby miło... - nie chciała brzmieć bardzo chamsko, ale byłam dość podirytowana całą tą sytuacją.
- Mam na imię Jason. Jestem synem Zeusa... tak, dobrze usłyszałaś, boga wszystkich bogów. Ty i ja, oraz wiele innych osób jesteśmy półbogami. Teraz Cię zabieram do Obozu Herosów, gdzie będziesz bezpieczna. Będziesz tam przygotowywana każdego dnia, jak nie dać się zabić po wyjściu z obozu. Wszystko brzmi niewiarygodnie, ale mitologia istnieje... bogowie, herosi, potwory, tytani...
- Wiem, domyślałam się - odpowiedziałam spokojnym głosem
- Na prawdę? No cóż, nie ważne. Na obozie dowiesz się wszystkiego.
Po tych słowach pegaz zaczął lądować. Domyślałam się, że Erynie nas nie zauważyły, ponieważ nic nas nie goniło. Gdy pegaz wylądował, Jason zsiadł z niego i podał mi rękę, aby mi pomóc zejść, po czym zapytał:
- Masz lęk wysokości?
-Nie, dlaczego pytasz?
- Bo bardzo mocno się trzymałaś, myślałem, że mnie udusisz, ale widać tak działam na dziewczyny - po czym uśmiechnął się tak, że w pierwszej chwili pomyślałam, że ma słodki uśmiech, ale po chwili się ogarnęłam i powiedziałam:
- Nie pochlebiaj sobie, też być się trzymał mocno, jakbyś leciał pierwszy raz na pegazie i to w dodatku 60 metrów nad ziemią
- Niech Ci będzie - odpowiedział i zaśmiał się pod nosem. Pomóż Ci z tym plecakiem?
- Nie, dzięki. Poradzę sobie.
Uśmiechnął się i przeszliśmy przez bramę obozu.


1 komentarz:

  1. Świetne :D
    Pisz dalej, już czekam na następny rozdział! :D
    KC <3

    OdpowiedzUsuń